Wielki format wymaga precyzji

Rozmowa z Dariuszem Górak, właścicielem firm StudioDago w Sopocie oraz DAGOTECH w Gdańsku.
Kronika Mapei nr 15/2010

Zacznijmy od definicji – co to są płytki wielkoformatowe?

Wielki format to kwestia mody ostatnich kilku lat i jak to często bywa, za potrzebą rynku nie nadążają oficjalne definicje i normy. Wśród osób, którzy zawodowo zajmują się projektowaniem wnętrz i dystrybucją płytek, przyjęła się pewna robocza klasyfi kacja. Według niej płytki wielkoformatowe zaczynają się od powierzchni równej 1600 cm2. W tej grupie znajdują się m.in. tak popularne ostatnio formaty 30 x 60 cm oraz 40 x 40 cm. Ale ewolucja wymiarowa w płytkach idzie dalej – jest kilku producentów na świecie, którzy specjalizują się w produkcji płytek o wymiarach 60 x 120 cm, 120 x 120 cm czy nawet 100 x 300 cm. Na swój użytek nazywam je megaformatowymi, zaliczając do tej grupy wszystkie płytki o powierzchni powyżej 3600 cm2. Górnej granicy mega formatów nie sposób określić - mam wrażenie, że wytwórcy płytek nie powiedzieli w tej kwestii ostatniego słowa.

Skąd się wzięła moda na wielki format?

Przykładowe zastosowania płytek megaformatowych. Zdjęcie 1 - GigacerLubujemy się w coraz większych przestrzeniach wykończonych minimalistycznie. Widać to zarówno w biurowcach i budynkach użyteczności publicznej, jak też – coraz częściej – w prywatnych domach i mieszkaniach. Otwarte przestrzenie i nowoczesne, lekkie, często wykonane z przezroczystych materiałów meble wymagają wysmakowanego tła w postaci „lustra” podłogi czy ściany. Wielki format sprawdza się tutaj idealnie. Co więcej – płytki wielkoformatowe dają możliwość wycinania z nich różnych kształtów np. stopnie schodów wykonane z jednego kawałka materiału. Wyobraźnia projektantów i inwestorów nie zna zresztą granic. Spotkałem się z ramą wyciętą z wielkoformatowej płytki okalającą akwarium znajdujące się w sąsiednim pomieszczeniu, a od strony salonu wbudowane częściowo w ścianę. W kuchni tworzy się alternatywa dla monolitycznych blatów kamiennych, skoro zlew czy płytę kuchenną można wbudować w płytkę wielkoformatową, idealnie pasującą do materiału wykorzystanego na ścianie czy na podłodze. W efekcie tworzy się wnętrze mniej tradycyjne w stylu. Mega format doskonale sprawdza się na elewacjach, tym bardziej, że nowoczesny design przeciera szlaki w Polsce również w sferze zewnętrznej bryły domów jednorodzinnych.
 

Niezwykle rzadko jednak zdarzają się róże bez kolców – jakie problemy montażowe niosą za sobą wielkie formaty?

Przykładowe zastosowania płytek megaformatowych. Zdjęcie 2 - LevantinaTrzeba zacząć od jakości płytki. Tradycyjne parametry takie jak odporność na działanie temperatury i wilgoci, twardość, ścieralność, antypoślizgowość ect. są identyczne jak w przypadku płytek o mniejszych rozmiarach. Ogromne znaczenie ma natomiast precyzja wykonania płytki, która przekłada się na dopuszczalna krzywiznę brzegów. Tutaj znowu normy nie nadążają za rynkiem i skutkiem tego od lat funkcjonuje standard płaskości powierzchni, który dopuszcza krzywiznę środka płytki w odniesieniu do długości przekątnej obliczonej z wymiarów bocznych na poziomie 0,5%. Oznacza to, że dopuszczalne odchylenie płytki 40 x 40 cm to 2,83 mm – bez problemu bilansowane przez klej i praktycznie niezauważalne dla użytkownika. Ale jeśli to samo wyliczenie zastosować do płytki o wymiarach 120 x 120 cm, wówczas „dopuszczalna” krzywizna wynosi aż 8,49 mm. To już wygląda nieestetycznie i żaden z inwestorów takich „łódek” na podłodze nie zaakceptuje. Dlatego wybierając płytki wielkoformatowe warto sprawdzić precyzję wykonania gwarantowaną przez producenta i na pewno szukać w tym zakresie wartości znacznie mniejszych od obowiązujących norm. W temacie montażu na uwagę zasługują dwie kwestie. Jedna to idealne przygotowanie podłoża. Zasada stara, jak płytkarski świat, ale możliwa „do obejścia”, gdy układane były małe formaty. W przypadku wielkich i mega formatów to absolutna konieczność (według niektórych wytycznych dopuszczalna różnica poziomów na odcinku 2 m nie powinna przekroczyć 3 mm). Trzeba się trwale zaprzyjaźnić z dobrymi masami samopoziomującymi zwłaszcza gdy stosujemy płytki typu slim o grubości nie przekraczającej 4,8 mm. Druga rzecz to wybór kleju do montażu i parametr odkształcalności, który gwarantuje, że podłoże będzie „pracowało” razem z wielką płytką i stanowiło dla niej odpowiednie podparcie. Swoim klientom polecam: do montażu płytek wielkoformatowych - kleje odkształcalne Mapei klasy S1, takie jak KERAFLEX MAXI S1 czy GRANIRAPID; zaś do megaformatowych – kleje wysokoodkształcalne Mapei klasy S2, takie jak ELASTORAPID, ULTRAFLEX S2 MONO czy KERABOND T + ISOLASTIC. Oczywiście wymiar płytki nie jest jedynym kryterium doboru. Liczy się również podłoże, warunki termiczne, miejsce montażu, obciążenie w trakcie użytkowania oraz często jeszcze inne czynniki, które trzeba wziąć pod uwagę. Do tego dochodzi oczywiście zaprawa do spoinowania o wysokich parametrach mechanicznych, która będzie w stanie skompensować (nawet przy stosunkowo wąskiej spoinie) naprężenia wynikające z ewentualnej rozszerzalności cieplnej wielkich płytek – czyli taka jak fuga elastyczna ULTRACOLOR PLUS czy KERACOLOR FF + FUGOLASTIC – ale to już temat na oddzielną dyskusję.
 

Przy okazji tematu spoin, warto jeszcze raz wrócić do jakości płytek wielkoformatowych. Większość klientów marzy o efekcie jednolitej tafli czyli stabilnie zamocowanych płytkach o jak najwęższych spoinach. Tutaj raz jeszcze kłania się precyzja producenta pytek w formie idealnego docięcia jej brzegów zwana rektyfikacją (z reguły z dokładnością do 0,2 mm). Wtedy można pokusić się o wąską spoinę. Wielki format wymaga dbałości o szczegóły – to jak w życiu, przeciwieństwa się przyciągają.

Dziękuję za rozmowę.

 

Produkty warte uwagi

Kleje odkształcalne (klasa S1)
Płytki wielkoformatowe

KERAFLEX MAXI S1
Odkształcalny (S1) klej o wysokich parametrach i przedłużonym czasie schnięcia otwartego, bez efektu osuwania się płytek. Grubość warstwy od 3 do 15 mm umożliwia klejenie płytek na nierównych podłożach bez konieczności jego wcześniejszego wyrównania. Szczególnie polecany do montażu gresu szkliwionego i kamienia naturalnego o dużych formatach – również na podłożach ogrzewanych, na zewnątrz budynków (np. tarasy, balkony) oraz na powierzchniach pionowych.

GRANIRAPID
Dwuskładnikowy klej odkształcalny (S1) szczególnie polecany do montażu kamienia naturalnego wrażliwego na wilgoć, w miejscach narażonych na duże obciążenia. Ze względu na dużą siłę klejenia i szybkość wiązania jest doskonałym rozwiązaniem do montażu okładzin ceramicznych w pomieszczeniach, które muszą zostać oddane do użytku w bardzo krótkim czasie (supermarkety, zakłady przemysłowe, szpitale, lotniska, baseny pływackie itp.)

Kleje odkształcalne (klasa S2)
Płytki megaformatowe

ELASTORAPID
Wysokoodkształcalny (S2), tiksotropowy, wysokowydajny, szybkoschnący, dwuskładnikowy klej cementowy o przedłużonym czasie schnięcia otwartego. Szczególnie polecany do klejenia okładzin ceramicznych w miejscach narażonych na duże obciążenia oraz na podłożach odkształcanych (stare posadzki drewniane, sklejka itp.). Idealnie sprawdza się przy szybkim montażu wielkoformatowych płyt ceramicznych i kamiennych na elewacjach oraz do montażu mozaiki szklanej w basenach pływackich. Ze względu na dłuższy niż w przypadku tradycyjnych klejów szybkowiążących czas schnięcia otwartego może być stosowany w okresie letnim, gdy panują wysokie temperatury powietrza.

KERABOND T + ISOLASTIC
Jedno z pierwszych w Mapei rozwiązań odkształcalnych – sprawdzone i niezmiennie skuteczne. Uniwersalne, dwuskładnikowe rozwiązanie wysokoodkształcalne (S2) - jeśli KERABOND T zmieszany jest z emulsją ISOLASTIC lub odkształcalne (S1) - jeśli KERABOND T zmieszany jest z roztworem ISOLASTIC + woda (1:1). Szczególnie polecane.

 

Źródło: Zdaniem eksperta - Kronika Mapei nr 15/2010